Borykasz się z małą liczbą odwiedzin swojej witryny? Pomimo wielu prób zatrzymania użytkowników na swojej stronie oni wciąż odchodzą?  A dane z Google Analytics jasno wskazują, że odwiedzający nie dokonują konwersji (zapisu do newslettera, kontaktu, czy zakupu), nie poświęcają czasu na eksplorację serwisu. Zapewne zastanawiasz się dlaczego. Przecież inwestujesz swój czas i pieniądze. Zatem w czym tkwi problem? Gdzie należy szukać przyczyny takiej sytuacji? Mamy dla ciebie kilka podpowiedzi – poznaj tych kilka czynników powodujących takie zachowanie.

Po pierwsze: wolne ładowanie się strony

Każdy w dzisiejszych czasach ceni sobie swój czas. Nie chce go tracić na wolno ładującą się stronę. To zbyt irytujące. Jeśli użytkownik nie doczeka się otwarcia, natychmiast wraca do przeglądarki i szuka innego linku do strony, która może działać znacznie szybciej.  Z roku na rok oczekiwania użytkowników są coraz większe, zwłaszcza jeśli dotyczą one mobilnych wersji witryn. Dlatego nie możesz pozwolić sobie na tak podstawowy błąd. Wystarczy, że zoptymalizujesz zdjęcia na swojej stronie – zmniejszysz ich jakość oraz rozdzielczość, a prędkość ładowania poprawi się natychmiast. Możesz także sprawdzić serwer. Wydajny hosting to klucz do sukcesu. Jak podają statystyki, każda sekunda opóźnienia podczas wczytywania strony obniża konwersję aż o 7%. Problemem może też być kod, a właściwie ukryte w nim bugi. Wystarczy tylko odnaleźć miejsce przebywania robaka i usunąć go.

Po drugie: niedostosowanie witryny do użytkowników mobile

Czy chcesz, czy nie, ludzie coraz częściej sięgają po Internet w telefonach komórkowych – ostatnie badania donoszą, że już 67% społeczności korzystającej codziennie z sieci, to użytkownicy mobile. Dlatego musisz być na nich otwarty, to twoja strona musi być otwarta i dostosowana do takich urządzeń. Musi być zatem responsywna. Dla internauty oznacza to bowiem wygodne przeglądanie tej samej strony i na tablecie i na smartfonie, a dla ciebie –większą liczbę odwiedzin na stronie.

Po trzecie: utrudniona nawigacja, chaos

Nawet jeśli strona załaduje się szybko, ale okaże się, że nawigacja nie jest intuicyjna, to niestety, ale  użytkownik szybko ją opuści. Nie będzie się przedzierał przez gąszcz linków, czy odnośników. Nie będzie przeszukiwał strony od A do Z, by odnaleźć interesujące go informacje. Nie będzie nawet próbował  zrozumieć źle opisanych podstron. Po prostu zrezygnuje i je opuści. Jaki jest zatem lek na tego typu bolączkę? Spróbuj wczuć się w rolę użytkownika. Patrz na witrynę, jakbyś pierwszy raz ją widział i eksplorował. Przeanalizuj wszystkie elementy nawigacji, które pozwalają przechodzić pomiędzy podstronami  – linki, przyciski, pozycje w menu. Jeśli jednak tego nie potrafisz, skorzystaj z pomocy innych osób lub przeprowadź audyt UX/UI. Poproś o opinię na temat struktury twojej strony, by móc wprowadzić konieczne zmiany. Pamiętaj, że kiepska nawigacja to nie tylko problem użytkowników, ale także czynnik powodujący gorsze pozycjonowanie strony w wyszukiwarkach.

Po czwarte: nieciekawy content

Tyle się o nim teraz mówi. „Content is king” – słyszysz niemal zewsząd. No i zaczynasz się zastanawiać, czy na pewno tak jest. Czy treści, które zamieszczasz u siebie na stronie ktoś czyta, czy są one tak ważne i potrzebne?  Ależ oczywiście, że są. Dzięki nim zachęcasz swojego odbiorcę do lektury strony, zapraszasz do interakcji. I nieważne czy prowadzisz sklep online’owy, czy firmową stronę. Istotne jest, by teksty, które publikujesz były wartościowe i unikalne. Co to znaczy? Użytkownicy wchodząc na strony szukają odpowiedzi na swoje pytania, problemy. Dlatego należy dać im to, czego oczekują i potrzebują. Niech twoje teksty będą merytoryczne. Niech to będzie np. poradnik, przewodnik, rekomendacja, infografika, galeria zdjęć, czy materiał wideo. Ważne, by były one napisane, przygotowane i podane z myślą o użytkowniku w potrzebie. Nie bój się tworzyć bloga firmowego – dzięki komentarzom zostawianymi pod wpisami możesz dowiedzieć się o potrzebach, opiniach i uwagach internautów. To także sposób na skupienie społeczność wokół twojej marki czy produktu.

Wartościowy content jest także potrzebny twojej stronie do pozycjonowania. To w nim zamieszczasz wszelkie kluczowe frazy wpisywane przez użytkowników w wyszukiwarki.  A w połączeniu z odpowiednim linkowaniem strony, może przynieść spory ruch, przekładający się na konwersje.

Po piąte: irytujące elementy na stronie

Przyznaj, że nawet ciebie denerwują zbyt często wyskakujące okienka w momencie przeglądania konkretnej strony. Automatycznie je wyłączasz, nie zagłębiając się w ich treść, prawda? Dlatego ucz się na błędach innych. Nie podawaj swoim użytkownikom pop-upów z reklamami czy formularzami do zapisu do newslettera tuż po załadowaniu się strony. To częste prześladowanie okienkami przeszkadza i denerwuje. Elementy przesłaniające główny obszar strony też zniechęcają do dalszej eksploracji. Pamiętaj, że łatwiej użytkownikowi będzie znaleźć „X” wyłączający całą stronę niż dany pop-up.

Po szóste: podsumowująca porada

Stworzenie strony, która ma spełniać swoje zadania, to nie lada wyzwanie. Dlatego kieruj się informacjami na temat potrzeb swoich odbiorców. Słuchaj ich opinii i uwag. Dokonuj poprawek na bieżąco, a zobaczysz, że użytkownik odwdzięczy ci się swoim zaangażowaniem i czasem przebywania na twoje witrynie.