Pierwsze wzmianki ze strony Google dotyczące wersji mobilnych stron internetowych pojawiły się już w 2013 roku. Jak można się domyślić, standardowi właściciele stron firmowych, blogerzy-amatorzy prawdopodobnie nawet nie dotarli do takiej informacji. Wtajemniczeni przeczytali i… zapomnieli. Zaledwie nieliczni potraktowali sugestię wielkiego G na poważnie i wdrożyli responsywne wersje swoich witryn.

W styczniu 2015 r. osoby śledzące GWT otrzymały komunikaty sugerujące poprawę problemów z obsługą witryny na urządzeniach mobilnych. Prawie dwa lata zajęło wielkim głowom przejście od słów do czynów, które teraz powinny nastąpić już znacznie szybciej.

Komunikaty o braku wersji responsywnej to krok do wielkich zmian w pozycjonowaniu. Z roku na rok coraz większy odsetek ruchu na stronach internetowych pochodzi z urządzeń mobilnych. Liczba użytkowników smartfonów czy tabletów rośnie w zatrważającym tempie. Google ma obowiązek zwrócić na to uwagę i dostosować wyniki wyszukiwania właśnie do tych odbiorców. Już obecnie możemy zaobserwować znaczące różnice w pozycjach sprawdzanych z komputerów stacjonarnych i smartfonów. Strony, które nie są przystosowane do przeglądania na urządzeniach mobilnych, są wyrzucane w czeluści indeksu, na rzecz tych stron, które dopasowują się do ekranu telefonu i są w pełni funkcjonalne również na innych urządzeniach. Możemy być jednak pewni, że skala zmian postąpi naprzód w najbliższym czasie.

W amerykańskich społecznościach poświęconych SEO pojawiają się już sygnały dotyczące wdrożenia specjalnego oznaczenia w wyszukiwarce dla stron responsywnych. Wciąż nie wiadomo, czy strony nieprzystosowane do urządzeń mobilnych całkowicie wypadną z ich wyników wyszukiwania oraz czy odbije się to na wynikach z komputerów stacjonarnych.

Choć wciąż nie ma oficjalnej daty, ogłoszenia czy nazwy algorytmu uderzającego w strony nieresponsywne, jedno jest pewne. Skoro Google wysyła powiadomienia, to nie pozostaje nic innego, jak się dostosować. Nawet, jeśli oberwie się tylko w wynikach mobilnych, to zakładając że liczba odesłań z takich źródeł ciągle rośnie (i to szybko), nie warto tracić cennego ruchu. Inwestycja w responsywną wersję strony to nie tylko ukłon dla SEO, ale również dla profesjonalnego wizerunku, wzrostu atrakcyjności witryny i jej użyteczności.

Agencja interaktywna Proadax od początku swojego istnienia oferuje swoim klientom mobilne strony internetowe. Jesteśmy więc o krok przed tymi, którzy skupiają się tylko na tej (jeszcze) największej grupie odbiorców. Możemy też bez obaw założyć, że w razie wdrożenia nowego algorytmu nasze strony nie zostaną ukarane, ponieważ od początku istnienia wspierają użytkowników mobilnych.